Stowarzyszenie Kobiet "Babia Góra"

Baby z Babiej

O nas

Nasze stowarzyszenie to grupa kobiet, którym nie wystarcza szara codzienność. Mamy mężów, dzieci, prace - niektóre z nas wszystko na raz, a inne wcale nie. Ale wszystkie chcemy czegoś specjalnego, dopasowanego dokładnie do naszych oczekiwań. W naszym mieście nie znalazłyśmy oferty spełniającej w pełni nasze potrzeby - więc postanowiłyśmy zorganizować ją sobie same. Mamy mnóstwo pomysłów, a każda nowa członkini dostarcza nam kolejnych.
 

Pierwszy raz spotkałyśmy się we wrześniu 2009r. Wśród znajomych i na forach rozpuściłyśmy wici, że szukamy dziewczyn zakręconych tak jak my. Że nie liczy się wiek, status, ilość dzieci tylko poczucie humoru, chęć działania i zrobienia czegoś dla siebie. Wiecie jakie było nasze początkowe hasło? NAM SIĘ CHCE ;)

Kiedy już przestałyśmy się z niego śmiać doszłyśmy do wniosku, że jednak nie każdy może je prawidłowo odebrać. Ale przecież to prawda! Chce nam się organizować coś dla innych, chce nam się szukać sposobu na nudę, chce nam się wyjść z domu, chce nam się DZIAŁAĆ! I chciałyśmy to zrobić "już", bez czekania na KRS. Tak właśnie zaczęła się Szafa Party :) Po ośmiu edycjach Szafa ewoluowała w Pchli Targ. Po drodze udało nam się również zorganizować kiermasz rękodzieła "Hand made in Radom".

 

Kim jesteśmy?

Prezeską stowarzyszenia jest Monika Fijałkowska. "Rycząca czterdziestka" wciąż poszukująca swojej drogi pomiędzy życiem domowym i zawodowym, między obowiązkiem, a przyjemnością; między ustami, a brzegiem...
O sobie: Kocham moją rodzinę i dałabym się za nich pokroić. Jednak uważam, że najlepiej żyje się z kimś szczęśliwym, więc szukam nowych dróg do szczęścia dla siebie oraz dla nich gdzie i kiedy się da. Mimo bagażu doświadczeń i kilogramów wciąż nie jestem pewna czy gdzieś na końcu tęczy nie czeka na mnie nowy początek. A póki co - czerpię radość z samego łażenia po tęczy ;)

 

Wiceprezeska i współzałożycielka to Beata Zepchło. Niestateczna kobieta po 40-tce, wiercipięta, mama dorosłego syna, żona, gospodyni, plastyczka, aktywna zawodowo.
O sobie: Kocham psy szczególnie dobermany, bo nawet dorosłe posiadają szczenięcą radość i energię bomby atomowej. Lubię fotografować, ale nie jakieś tam zdjęcia z wakacji, takie własne impresje. Pasjami tworzę coś z niczego, starym przedmiotom nadaję nową formę, czasem daleką od ich pierwotnego przeznaczenia. Stale poszukuję nowych wyzwań, uczę się, poznaję, a przede wszystkim działam. Wszystko byle nie stać w miejscu. Uważam, że jest tyle rzeczy do odkrycia, że aż mnie w brzuchu wierci ponieważ nie wszystkie są w zasięgu moich możliwości.

 

Najbardziej obowiązkowa członkini to Joanna Bojanowska. Nie da się ukryć, że kobieta. Nie da się ukryć, że po trzydziestce :)
O sobie: Aktualnie mama pełną parą. Na stanie córki "sztuk" dwie, jeden syn, jeden mąż i jedna rybka - ale niestety życzeń nie spełnia :) Zawodowo zajmuję się motoryzacją. Z zamiłowania - mol książkowy, wędkarka, kucharka, ostatnio próbuję uczyć się języka arabskiego. Raczej domatorka, ale nie zaszywam się w domu. Szukam. Czego? Jeszcze nie wiem, dlatego tu jestem. Lubię Belly-dance, choć nie praktykuję, ale kto wie...